środa, 13 maja 2015

ROZDZIAŁ8:Jeśli Ci na Nim zależy to zawalcz o Niego...

Od paru dni znowu nie rozmawiałam z Edenem , nie chciał ze mną gadać , szczerze nie wiem co zrobiłam źle. Dzisiaj miałam ostatni dzień błogiego lenistwa chciałam dlatego chciałam pojechać na jakieś zakupy.
Obudził mnie dźwięk telefonu , spojrzałam na wyświetlacz to był Oscar. Odebrałam po chwili.
- Hej no co tam ?? - spytałam lekko zaspana
- Hej. Obudziłem Cię - spytał
- Taak , a o co chodzi?? - odparłam
- Zakupy - zaśmiał się
- Okey pójdę z Tobą bo i tak miałam iść- zgodziłam się
- To za chwilę będę - powiedział i rozłączył się
Stylizacja Na miasto
Wstałam z łóżka , poszłam szybko do łazienki pomalowałam , ubrałam się i zeszłam by zjeść coś na szybko. Niestety nie zdążyłam bo już ktoś dzwonił do moich drzwi. Otwarłam je a w nich stał uśmiechnięty Oscar.
- Hej mistrzu - przywitałam się z Brazylijczykiem
 - Dziś impreza. U mnie. Jesteś zaproszona- oznajmił 
- Nie wiem czy dam radę , mam trochę roboty - powiedziałam
- Nie obchodzi mnie to , masz być i tyle - mruknął i ruszył samochodem
Całą drogę byłam nieobecna , nie chciałam tam iść bo wiedziałam , że spotkam tam Edena. A może jednak powinnam pójść , tego jeszcze nie wiedziałam , nie chcąc robić przyjacielowi przykrości zgodziłam się. Wiedziałam, że będę tego żałować. Cały czas kiedy byliśmy w galerii rozmawialiśmy o nadchodzących wakacjach , o Edenie mimo że ja unikałam tego tematu. Oscar widząc moją minę spytał
- Co jest??
- Nie chce o tym gadać - powiedziałam
- No mów , przecież widzę - odparł
- Byłam z Nim ostatnio umówiona kiedy nagle napisał sms'a , że nie może bo coś mu wypadło. Byłam tak zdenerwowana , że aż się rozpłakałam , zależy mi na nim jak na żadnym innym , wiem słabo go znam a już byliśmy na okładce jakiegoś magazynu. Tego samego wieczoru poszłam pobiegać bo to mi pomaga no i pobiegłam pod Twój dom no i zobaczyłam jego samochód więc wiedziałam , że w sumie nic złego nie zrobił ale byłam na Niego zła że mi nie powiedział. Dlatego się do niego nie odzywam - skończyłam swój monolog
- Dziewczyno jeśli Ci na nim zależy to o niego zawalcz a nie się do niego nie odzywasz - zaśmiał się
- Może masz rację - powiedziałam i bez pożegnania odeszłam

Stylizacja Let's go crazy!Przygotowałam się na imprezę nie wiedziałam co na siebie ubrać. Dylemat każdej kobiety. Wkońcu wybrała. Impreza u Oscara miała się zacząć o 19 , było za 20 więc wyszłam od siebie z domu.
- Heeeeeeej, Oscar z jakiej okazji ta impreza?- spytałam wchodząc do domu
- Hej impreza musi być z jakiejś okazji?? - spytał
- Nie . Nie ważne- powiedziałam widząc Edena siedzącego na kanapie przyjaciela
Podeszłam do kanapy gdzie siedział Eden , Kurt , Nathan , Gary z dziewczyną , Cezar z żoną , Ramires , Felippe .
- Hej chłopaki co u was?? - spytałam wesoło
- Dobrze a u Ciebie ?? - spytał Nathan
- Też, Kurt jak noga ?? - spytałam Zoumę
- Dobrze Twoja opieka jest naprawde dobra. Znasz się na tym - powiedział wesoło
Poźniej impreza zaczęła się na dobrę , dużo tańczyłam , śmiałam się i trochę za dużo wypiłam jak zwykle. Gadałam do ładu i składu. Wtedy mówiłam tylko prawdziwe rzeczy. Podzeszłam do Edena
- Hej kocie , co u Ciebie?? - spytała go lekko się kiwając
- Dobrze a u Cb?? - spytał lekko pijany
- Dobrze , odprowadzisz mnie bo źle się czuję?? - spytała go
- Pewnie - zgodził się
Odprowadził mnie pod same drzwi a ja wtedy rzuciłam się na niego i zaczęłam całować. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz