- Hej , co ty wyprawiasz w tym Londynie?? - spytała
- Nic mamo - odpowiedziałam choć wiedziałam o co jej chodzi
- A te zdjęcia?? - spytała ze zdziwieniem
- A z Edenem?? - spytałam
- Chyba - odparła
- Sama nie wiem co jest między nami - powiedziałam szczerze
- Aha i dajesz się tak obcałowywać - spytała
- Mamo daj spokój widzę , że mu na mnie zależy , a po za tym poznasz go niebawem - powiedziałam
- Coo?? - zdziwiła się
- Tak najpierw jedziemy do Hiszpanii a potem on chce ze mną przyjechać do Polski - wyjaśniłam
- No dobrze - powiedziała
- Dobrze mamo ja muszę kończyć bo idę dzisiaj do pracy a jeszcze muszę się ogarnąć - odparłam
- Trzymaj się tam , narazie - powiedziała
- Pa, pozdrów wszystkich - pożegnałam się i rozłączyłam się
Wstałam z łóżka udałam się do łazienki , wzięłam szybki prysznic , ubrałam się i zeszłam na dół aby zjeść śniadanie. Kiedy zobaczyłam jaki tam panuje rozgardiasz postanowiłam , że po pracy zabiorę się za sprzątanie. W sumie nie wiem kiedy zdążyłam tak nabrudzić bo w sumie jak wychodzę rano to wracam wieczorem do domu i tak w kółko. Wzięłam torebkę , kluczę od domu i samochodu , wyszłam z domu. Kiedy jechałam zaczął dzwonić mi telefon, włączyłam głośnomówiący.
- Hallo - powiedziałam
- Hej co robisz po pracy?? - spytał Eden
- W sumie muszę trochę ogrnąć w domu a co ?? - spytałam
- Myślałem , że gdzieś wyskoczymy ?? - spytał wiedziałam , że posmutniał
- Może wieczorem - zaproponowałam
- Może być - zgodził się
- Gdzie jesteś ?? - spytał
- Podjeżdżam pod Cobhan - powiedziałam
- Okeey to czekam - powiedział i rozłączył się
Podjechałam na parking i od razu zobaczyłam stojącego obok swojego auta Edena. Zaparkowałam obok jego auta i wysiadłam.
- Hej piękna - przywitał się buziakiem w policzek
- Hej talencie - odwzajemniłam pocałunek
- To gdzie mnie zabierzesz wieczorem?? - spytała
- Nie wiem jeszcze - powiedział szczerze
- Zastanów się bo muszę się odpowiednio ubrać - zaśmiałam się
- Tak wyglądasz naprawde apetycznie - powiedział a ja się zaczerwieniłam
- Dziękuje - podziękowałam za komplement
- Proszę - zaśmiał się - Okeey muszę lecieć bo trener będzie zły - dodał i musnął moje usta
- Widzimy się wieczorem , cześć - rzuciłam gdy odchodził
Sama udałam się do gabinetu , tam wszyscy patrzyli się na mnie jak na nienormalną , ale w sumie wiedziałam dlaczego , przez te zdjęcia które są na każdej gazecie plotkarskiej. Nie przejmowałam się tym co mówili o mnie i o Edenie. To ja mam być szczęśliwa a nie oni. Kiedy skończyłam pracę pojechałam do domu. Zdjęłam szpilki i wzięłam się za sprzątanie , nie wiedziałam w co ręce włożyć ale po paru godzinach wszystko było ogarnięte. Kiedy skończyłam wysłałam sms'a do Edena
Anita: To kiedy się widzimy i gdzie mnie zabierasz?
EDEN: Przepraszam nie mogę dzisiaj coś mi wypadło
Anita: Okeey rozumiem :(
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz