Dojechałam właśnie na stadion kiedy ktoś zajechał mi drogę na parking, wściekła krzyczałam przez szybę
- Nie widzisz idioto , że ja tu jadę!!!
- Kobiety nie powinny być kierowcami - zaśmiał się kierowca za szyby
Byłam wściekła i zajęłam miejsce dalej , poszłam do ośrodka treningowego piłkarzy , musiałam znaleźć Evę Carneiro, wiedziałam jak wygląda bo od dziecka kibicowałam Chelsea ale nie znałam do końca rozmieszczenia ośrodka wkoću jestem tu pierszy raz. Miałam szczęście po przechodziło paru piłkarzy.
- Przepraszam , że przeszkadzam ale możecie mi pomóc nie wiecie gdzie znajdę Evę Carneiro??- spytałam kapitana drużyny
- Musisz pójść prosto i na końcu tego korytarza skręć w prawo - powiedział z uśmiechem
- Dzięki - podziękowałam i uśmiechnęłam się
- Jesteś tu nowa - spytał Didier Drogba
- Tak , będę tu pracować ale muszę to wszystko jakoś ogarnąć sami wiecie - odparłam
- Wiem , powodzenia , my już lecimy , sama wiesz - zaśmiał się Nathan Ake
- Dzięki - rzekłam i ruszyłam w wyznaczone wcześniej miejsce
Kiedy znalazłam się na miejscu , zapukałam usłyszałam proszę i weszłam do pomieszczenia.
- Pani Eva Carneiro??- spytałam
- Tak , Pani Anita Sosnowska?? - spytała
- Tak , miałam się dziś zjawić więc jestem - powiedziałam
- Mów mi Eva , witamy w zespole , a teraz się przebierz i idziemy na trening - odparła
- Możesz mówić mi Anita , będzie Ci łatwiej - przedstawiłam się i zrobiłam co kazała
Przebrałam się w ciuchy klubowe i wraz z Evą udałyśmy się na trening , kiedy szłyśmy tunelem , wiedziałam że moje największe marzenia się spełniły , zaraz ich poznam , nie mogłam w to uwierzyć. Wyłaniając się z tunelu razem z Evą podeszłam do trenera Jose Mourinho.
- Witam Jose , poznaj nową masażystkę Anitę - powiedziała
- Jose Mourinho , trener Chelsea ale mów mi Jose , witamy w zespole - przedstawił się
- Anita Sosnowska , ale mów mi Anita będzie Ci łatwiej - zaśmiałam się i razem z Evą i Jose poszliśmy do zawodników
- Chłopcy poznajcie nową masażystkę Anitę - przedstawił mnie ich trener
- Nas już znasz ale się przedstawimy jestem kapitanem drużyny Johny Terry , to jest Didier Drogba , Nathan Ake , Kurt Zouma - mówił
- Spokojnie znam Was , od dziecka kibicuje Chelsea więc znam kadre - powiedziałam z uśmiechem
- To super , witamy w zespole - powiedział z uśmiechem Oscar Dos Santos
- Dzięki - odpowiedziałam z uśmiechem
- Oscar idziemy.. - wtrącił Eden
W tym momencie zdałam sobie sprawe kto zajechał mi drogę pod stadionem to był nie kto inny jak mój idol - Eden Hazard , a ja zachowałam się jak idiotka...
- No dobra koniec tych pogaduszek , chłopcy wracamy do treningu - krzyknął trener
Z Evą udałyśmy się na ławkę , cały trening zastanawiałam się jak ocieplić swoje relację z Belgiem , chciałam go jakoś przeprosić . Po skończony treningu , poszłam się przebrać i już kiedy miałam jechać do domu to John Terry spytał
- Jedziesz z nami na obiad do naszej ulubionej restauracji ??
- Chętnie a kto będzie??- spytałam
- Parę osób : Didier , Loric , Nathan , Kurt , Garry , Cezar , i paru innych - odpowiedział
- Spoko to mogę z Wami pojechać ale jestem samochodem - zaśmiała się
- To pojedziesz za Nami bo pewnie do końca nie znasz miasta??- spytał kapitan The Blues
- Wiedząc , że jestem tu od dwóch dni to nie , ledwo poznałam dzielnice Fulham w której mieszkam - odparłam z uśmiechem
- Mieszkam na Fulham - zaśmiał się Terry
W odpowiedzi tylko się uśmiechnęłam , wraz z resztą drużyny pojechałam do ich ulubionego klubu o fajnej nazwie " Clarisa " usiedliśmy przy jednym ze stolików zamówili jedzenie , długo rozmawialiśmy , śmialiśmy się , rozmawialiśmy o nabliższym meczu z Hull na wyjedździe , o tym jak ciężko im było kiedy odpali z Ligi Mistrzów , pocieszałam ich , że w przyszły roku wygamy Champions League.
Poźniej pojechałam do domu , zmęczona włączyłam laptopa , miałam rozmowę na Skapie , mama chciała dowiedzieć się jak mi jest w Londynie.
- Tu jest świetnie , od razu mnie zaakceptowali , najlepiej dogaduje się z Johnym Terry , Didierem Drogbą, Lorickiem Remy , Nathanem Ake , Kurtem Zouma , Garry Cahill i Cezarem Azpilicetą - powiedziałam radośnie
- A co z Oscarem i Edenem ?? - spyatała
- Z Oscarem całkiem spoko a odnośnie Edena to miałam mały incydent, zajechał mi drogę na parking pod ośrodkiem treningowym przy Stanford Bridge , i wyzwałam go od idiotów - powiedziałam smutno
- Ty to umiesz zrobić wejści - zadrwiła ze mnie moja mama
- Nie wiedziałam , że to on , później ja się przedstawiali to się kapnęłam, że to był Eden , dobra mamo kończę bo jest poźno i muszę rano wstać do pracy - powiedziałam i rozłączyłąm się
Zjadałam kolację , wzięłam odprężającą kąpiel i poszłam spać...
.... niestey nie zasnęłąm na długo , nie było mi to danę.
podoba mi się jeeeej!! :** na pewno będę czytać ♥ ♥♥ ♥ love do Edka too lubię haha ijaaaa <3 ♥ ♥ ♥
OdpowiedzUsuńDziękuje staram się :) zapraszam na dalsze posty pojawił się już 3 rozdział więc zapraszam :)
Usuń